|
28.09. 2000
r. - Grand Teton
NP:
Po rannej
pobudce i szybkim śniadanku jedziemy do parku, który zamierzamy
przejechać od zachodniego do wschodniego wyjścia.
Z sentymentem
mijamy dobrze znane nam już stada bizonów, unoszące się opary
z gejzerów, Jezioro Yellowstone, otaczające nas górskie krajobrazy
i napawamy się ostatni raz (przynajmniej w tej podróży) urokami
Yellowstone National Park.
Po
opuszczeniu parku zamierzamy zatrzymać się na chwilę w leżącym
nieopodal Grand Teton National Park oraz
dojechać tego samego dnia jeszcze do leżących o ok. 500 mil
Gór Skalistych.
Grand Teton
(wielkie piersi) to nazwa wprowadzona przez francuskich i
kanadyjskich traperów, którzy przemierzali te tereny w latach
30-stych ubiegłego stulecia.
Góry te leżą
w kotlinie Jackson Hole, którą przecina nurt
wijącej się rzeki Snake. Podobno najbardziej urokliwe są wiosną,
gdy zalewa dolinę masa różnych kwiatów. Nie są tak wysokie
jak Góry Skaliste (wznoszą się na wysokość 2.100 m ponad dno
kotliny), ale są bardzo strome.
Przez park
jedziemy od jego północnego wejścia do wejścia południowego,
w kierunku miasteczka Jackson. Początkowo zdążamy drogą Nr
191, którą zbaczamy w Teton Park Road. Po drodze obserwujemy
Jezioro Jackson, oraz główne masywy gór Teton z najwyższym
Grand Teton - 4.197 m.
Mijamy również
Jackon Hole. Pomimo tego, że park jest z pewnością interesujący,
nie robi na nas olbrzymiego wrażenia. Po Yellowstone nie jest
łatwo zachwycać. Opuszczamy granice parku i udajemy się drogą
191 na południe.
Stan Wyoming,
przez który przejeżdżamy to najrzadziej zaludniony stan Ameryki
- mieszka tam nie więcej niż 460.000 mieszkańców. Jest to
też jeden z biedniejszych stanów. Na trasie ok. 160 milowej
napotykamy nieliczne osady takie jak Pinedale czy Farson,
które zaczynają się i praktycznie zaraz kończą ubogimi domostwami.
Co natomiast
interesujące, to fakt, iż w Wyoming można spotkać całe mnóstwo
antylop widłorogich, których w tym stanie jest więcej niż
ludności. Pasą się praktycznie wszędzie.
Po kilku godzinach
takiego odludzia dojeżdżamy wreszcie na autostradę Nr 30,
którą dalej kierujemy się na wschód w kierunku Cheyenne. Z
Cheyenne odbijamy na południe, skąd drogą Nr 25 docieramy
późnym wieczorem do miejsca naszego noclegu - miasteczka Fort
Collins mieszczącego się już w stanie Kolorado.
|